Cześć! Jestem Marcin
Twórca Filmowy & Wedding Storyteller
Wszystko zaczęło się od tego, że lubię obserwować ludzi: co robią, gdzie się spieszą, czemu się śmieją. Z ciekawością świata, w każdej historii szukam prawdy – tej, która ukrywa się w spojrzeniach, gestach i ciszy między słowami. Staram się dostrzec piękno tam, gdzie inni widzą zwyczajność: w drżeniu dłoni ojca prowadzącego córkę przed ołtarz, w śmiechu przyjaciół przy stole, w deszczu, który spadł akurat w momencie pierwszego pocałunku. Chcę, żeby ludzie pamiętali chwile, emocje, więzi, które rejestruję. Nie chcę, żeby ludzie patrzyli na nie i doceniali światło i paletę barw. Chcę, żeby zobaczyli, co przedstawiają klatki filmu i ludzie na nich będący.
Dzięki temu pary oglądające swoje filmy nie tylko widzą wspomnienia, ale czują je na nowo: zapach kwiatów, napięcie przed ślubnym „tak”, łzy szczęścia. Wierzę, że najpiękniejsze historie pisze samo życie – moją rolą jest jedynie stać w cieniu z kamerą, gotowy na magiczne „teraz”.
Uwielbiam czasem coś narysować gdy nikt nie widzi i dobrze się pośmiać z nowo poznanymi osobami. Czasem rzucę suchara, żeby poprawić humory. :> Jako architekt nie straszne mi zarywanie nocek i słuchanie muzyki, którą podawał mi youtube z automatu.
Kocham pizzę ale nie lubię kalorii. 😀
Twórca Filmowy & Wedding Storyteller
Wszystko zaczęło się od tego, że lubię obserwować ludzi: co robią, gdzie się spieszą, czemu się śmieją. Z ciekawością świata, w każdej historii szukam prawdy – tej, która ukrywa się w spojrzeniach, gestach i ciszy między słowami. Staram się dostrzec piękno tam, gdzie inni widzą zwyczajność: w drżeniu dłoni ojca prowadzącego córkę przed ołtarz, w śmiechu przyjaciół przy stole, w deszczu, który spadł akurat w momencie pierwszego pocałunku. Chcę, żeby ludzie pamiętali chwile, emocje, więzi, które rejestruję. Nie chcę, żeby ludzie patrzyli na nie i doceniali światło i paletę barw. Chcę, żeby zobaczyli, co przedstawiają klatki filmu i ludzie na nich będący.
Dzięki temu pary oglądające swoje filmy nie tylko widzą wspomnienia, ale czują je na nowo: zapach kwiatów, napięcie przed ślubnym „tak”, łzy szczęścia. Wierzę, że najpiękniejsze historie pisze samo życie – moją rolą jest jedynie stać w cieniu z kamerą, gotowy na magiczne „teraz”.
Uwielbiam czasem coś narysować gdy nikt nie widzi i dobrze się pośmiać z nowo poznanymi osobami. Czasem rzucę suchara, żeby poprawić humory. :> Jako architekt nie straszne mi zarywanie nocek i słuchanie muzyki, którą podawał mi youtube z automatu.
Kocham pizzę ale nie lubię kalorii. 😀
fot. by Łukasz Dyguś Fotografia


